Czy wiesz co Ci dolega? – diagnozowanie w metodzie McKenziego

Na początku chcę podkreślić, że to wiedza zaczerpnięta ze szkoleń Instytutu McKenziego pozwoliła mi uzyskać niesamowity postęp w skuteczności diagnozowania pacjentów i trafiania do sedna problemu. Oczywiście wiedza musi być poparta doświadczeniem, ale to właśnie informacje ze szkoleń i zdanego egzaminu dają ten fundament.

W metodzie McKenziego świetna jest usystematyzowana karta badania, która wyćwiczonemu i wyszkolonemu lekarzowi lub terapeucie pozwala rozwiązać problem bólowy z jakim przyszedł pacjent. Co więcej wywiad i badanie jest tak czułe, że pozwoli wykryć, czy mogę leczyć pacjenta (bo objawy wskazują na problem mechaniczny np. dyskopatię) czy też powinienem odesłać go do lekarza (objawy wskazują np. na rozrostowy proces nowotworowy)*.

Nie wyobrażam sobie pracy z pacjentem bez dokładnego wywiadu i badania. To nie jest tylko:

„Gdzie Panią/Pana boli?”

na co pacjent: „Tu”

a badający na to „A, to rwa kulszowa!”

To jest szereg ważnych informacji „wyciągniętych” od pacjenta przez specjalne pytania (trzeba wiedzieć o co pytać)  i przez odpowiednie badanie (trzeba wiedzieć co i jak badać). Każdy pacjent jest inny, a jego dolegliwości są tak specyficznie, że wymagają indywidualnie dobranego leczenia. Informacje uzyskane z wywiadu i badania są tak ważne przy problemach z bólem pleców, że w raporcie specjalistów Backpain Europe (www.backpaineurope.org) dane te są przedkładane nad badanie rezonansem magnetycznym.

*Znam przypadek pacjenta (mężczyzna w średnim wieku), który przez miesiące uskarżał się na kłujący ból z tyłu pleców co w końcu okazało się być nowotorem płuc. Nie był to mój pacjent.